On umarł ale ja żyję… chcę żyć.

Kiedy miałem jedenaście lat, zmarł mój tata. Umarł w nocy, kiedy wszyscy spaliśmy. Rano, kiedy usłyszałem krzyk mamy chcącej obudzić tatę, podniosłem się z łóżka i zobaczyłem jego twarz, całkiem siną. Nie reagował. Krzyki usłyszał sąsiad, przybiegł i próbował robić mu masaż serca. Początkowo nie płakałem, nie krzyczałem, bo nie wierzyłem, że to prawda. Nie…Continue reading On umarł ale ja żyję… chcę żyć.

Najwyższy czas na dziecko

Pamiętam, jak razem z moją żoną staraliśmy się o dziecko. Pierwszy rok po ślubie to była sielanka i cieszenie się sobą. Przyszedł jednak czas, kiedy oboje chcieliśmy, żeby nasza rodzina się powiększyła. Byliśmy absolutnie przekonani że nie będzie z tym najmniejszego problemu. W końcu jesteśmy zdrowi i w pełni życia. Rzeczywistość okazała się bardzo brutalna.…Continue reading Najwyższy czas na dziecko

Słowa mogą niszczyć i budować

Przez zdecydowaną większość życia nie doceniałem ważności słów. Nie przywiązywałem do nich szczególnej wagi. Ważniejsze zawsze były czyny. To co się robi, a nie to co mówi, miało największe znaczenie. Dziś, widzę że czyny i słowa, idą razem za rękę i mają ogromny wpływ, na moje życie. Słowami możemy przecież sprawiać radość ale i smutek,…Continue reading Słowa mogą niszczyć i budować