Miłość się nie opłaca … ale warto.

Nie raz słyszałem, że światem rządzi pieniądz. Co niektórzy porywają się na stwierdzenie, że światem żądzą mężczyźni. Szkoda, że zapominają dodać – a mężczyznami żądzą kobiety. A tak na serio, to na każdym kroku spotykam się ze stwierdzeniem, że dzisiaj to „musi się opłacać”. Jeśli się nie opłaca, to nie ma po co wstawać z łóżka. Prawda? Dla Jezusa niekoniecznie.

W dzisiejszej Ewangelii jest mowa o zabłąkanej owcy:
„Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych».” (Mt 18, 12-14)

Czy opłaca się szukać jednej, jeśli dziewięćdziesiąt dziewięć jest? Czy powinno się zostawiać wszystkie, żeby znaleźć jedną? No nie bardzo. Można zbyt dużo stracić. W ekonomicznie opłacalnym świecie, jaki sobie sami urządziliśmy, przypowieść Jezusa jest przynajmniej nie na miejscu. Nie przystaje do realiów. Wiecie co? I dobrze. Taka właśnie miała być. Abyśmy zobaczyli ważną rzecz.

Czy naprawdę wszystko w życiu musi się opłacać? Popatrzmy. Materialnie nie opłaca się zakochać. Więcej strat niż zysków. Bardziej opłaca się, nie angażować w miłość. Na szczęście ludzie tego nie liczą. Bo nie warto. Z resztą, jak kiedyś powiedział świętej pamięci już prof. Bartoszewski: „Na pewno nie wszystko, co warto, to się opłaca, ale jeszcze pewniej […] nie wszystko, co się opłaca, to jest w życiu coś warte.” Dlatego, mimo że się nie opłaca, to warto kochać.

Taki to już los człowieka idącego za Ewangelią, że słowa Jezusa jak wiatr w oczy bywają. I nic z tym nie zrobisz. Przeczytasz, wysłuchasz, przemyślisz i nawet jeśli się nie zgodzisz to wiesz, że jak się zgubisz, to chciałbyś aby cię szukano, nawet jeśli miałoby się to odbyć kosztem zostawienia dziewięćdziesięciu tych, którzy się nie zgubili.