Nowe oświadczenie do bierzmowania

Pomysł podpisywania dodatkowych oświadczeń kojarzy mi się urzędem, który potrzebuje papieru, nie człowieka. Ksiądz z Ropicy Wielkiej stał się takim właśnie urzędem. Podstawia pod nos papier i uzależnia od tego możliwość otrzymania darów Ducha Świętego. Mam propozycje. Oświadczenie, które stworzył ksiądz nie jest doprecyzowane. Pójdźmy dalej aby mieć absolutną pewność, że kandydat „nadaje się” do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej.

Proponuję rozszerzyć zapisy oświadczenia o kolejne kwestie, np.:
– niepopieranie WOŚP wraz z nieudostępnianiem jakichkolwiek treści związanych z akcją
– deklarację o niegłosowaniu w przyszłości na partie, które nie są katolickie
– nieczytanie Harrego Pottera w trosce o nieotwieranie się na zagrożenia duchowe
– wyłączanie filmów w momencie, gdy dzieją się rzeczy sprzeczne z katolicką wiarą i moralnością
– słuchania, tylko i wyłącznie, muzyki zgodnej z katolicką wiarą

Popieranie strajku kobiet nie wyczerpuje innych elementów życia, które mogą być niezgodne z dojrzałością chrześcijańską. Myślę, że można by coś jeszcze do tego dorzucić. Popadając w coraz większą nadgorliwość. Powiększając wrażenie posiadanej władzy. I chyba o to tu chodzi. O bycie „dozorcą” źle rozumianej troski o godność sakramentu.

Młodzi ludzie nie potrzebują dozorcy. Potrzebują empatycznych autorytetów, które pokażą im, że w świecie, w którym brakuje nadziei, mogą znaleźć nadzieję w Jezusie Chrystusie. W Kościele, który może być dla nich domem… nie urzędem. Jeśli ma być urzędem, to po bierzmowaniu, zobaczycie się może przed ślubem.

W książce pt. Alfabet duszy i ciała, ks. Tischner napisał tak: „Kościół katolicki jest nosicielem paradoksu: jest instytucją, która podpada pod reguły, jakimi rządzą się wszelkie instytucje, i jest władzą, która rości sobie pretensje do władania łaską Boga, którą – jak sama twierdzi – jedynie Bóg może władać.”
Może w Kościele chcemy Boga bardziej zatrzymać niż nieść dalej?

1 thought on “Nowe oświadczenie do bierzmowania

  1. Bardzo dobry wpis – tylko spóźniony o 1500 lat lub więcej. Kościół „urzęduje” od czasów, kiedy stał się dominującym w Europie i nie zauważył, że czasy się zmieniły i jego „urzędowe kary” mogą być zignorowane.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.