Wiara bez karty payback

Podczas ostatniej wizyty na stacji paliw, dowiedziałem się że mam już ponad 8 000 punktów zebranych na mojej karcie. Pomyślałem – super, pewnie będę mógł odebrać jakiś fajny prezent. Duże było moje zdziwienie gdy okazało się, że za punkty mogę co najwyżej odebrać cztery kawy. Kilkaset dni zbierania i taka nagroda? Hmm… niesprawiedliwe. Dzisiejsza Ewangelia też nie jest sprawiedliwa.

Do Jezusa przychodzi bogaty młodzieniec i pyta, o to co ma uczynić aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mówi aby przestrzegał przykazań:

„Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego». Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»” (Mt 19, 17-20)
Ostatnie pytanie okazało się decydujące. Bogaty młodzieniec słyszy, że ma sprzedać wszystko i pójść za Jezusem. To zbyt wysoka cena. Za bardzo jest przywiązany, do tego co posiada. Nie jest w stanie zostawić wszystkiego. Odchodzi zasmucony.

Człowiek, który przyszedł do Jezusa, jest dobrym człowiekiem. Przestrzega wszystkiego, czego powinien przestrzegać. Idzie zgodnie z literą prawa. To jednak mało. Wtedy mało i dziś też mało. Ile to już razy budzono mnie z przekonania, że na szczęście wieczne można sobie zasłużyć. Nie ma takiej ilości rzeczy, które można by „odhaczyć” i tak po prostu wejść do życia wiecznego. Szkoda.
To nie lista zakupów ani test sprawności fizycznej. Zrobenie określonej ilości dobrych uczynków nie da żadnej gwarancji. Brama jest jedna. To Jezus Chrystus. I nie jest to zła wiadomość. Tym bardziej nie jest to wiadomość zachęcająca do nic nie robienia.

To „good news” dla wszystkich. W końcu, czy można być szczęśliwym, jeśli jestem prowadzony na krótkiej smyczy, przez to co posiadam? To, co mam, jest ważne i potrzebne ale z chwilą odejścia z tego świata, nie będzie miało dla mnie żadnego znaczenia… żadnego. Szczęście ukryte jest wewnątrz człowieka, nie na zewnątrz.